6/2016 Apokryfy Nowego Testamentu. Ewangelie Apokryficzne Cz. 2

To drugi tom cyklu, który mnie prawdziwie zafascynował. Pierwsze, bardzo dokładne i świetnie zredagowane polskie wydanie wszelkich apokryfów dotyczących Nowego Testamentu. W cz. 1 czytałem z zaciekawieniem teksty z tradycji chrześcijańskiej, gnostyckiej (gnoza to w pierwszych wiekach największy wróg rodzącego się chrześcijaństwa), żydowskiej (straszne, bluźniercze teksty o Jezusie, które zaważyły na całe stulecia na wzajemnej nieufności między Kościołem i Synagogą), muzułmańskiej (w książce znajdują się wszystkie fragmenty Koranu o proroku Isa i jego matce Mariam). I tak jak cz. 1 skupiła się na ewangeliach dzieciństwa Jezusa, tak cz. 2. to głównie teksty o Męce i Zmartwychwstaniu Mesjasza, a także apokryficzne teksty o Wniebowzięciu Maryi. Świetne teksty tuż po moim powrocie z Izraela i Palestyny. Teksty, które są niezbędne w lepszym zrozumieniu na przykład ikonografii Kościoła greckiego (np. tematu ikon Anastasis i Wniebowzięcia). Ponieważ równolegle czytam kilka książek Roberta Gravesa (zacząłem od Herkulesa z mojej załogi, ale zaraz przeskoczyłem (bo ta pierwsza to trochę nuda) do Króla Jezusa, Mitów hebrajskich i Białej Boginii).
Co mnie szczególnie zainteresowało? Tzw. Cykl Piłata czyli wczesnochrześcijańskie teksty, który miały imitować raporty i listy Poncjusza Piłata. Bardzo polubiłem też opowieści o Zaśnięciu i Wniebowzięciu Maryi. Będę do nich na pewno wracał w sierpniowe święto.
Wielkie podziękowania dla grona redakcyjnego za przybliżenie tej nieznanej polskiemu czytelnikowi literatury. Ks. Marek Starowieyski daje nam wspaniały prezent. Teraz lektura tekstów kanonicznych, a szczególnie ikonografia wczesnochrześcijańska nabierają nowej głębi. 
Zamówiłem też książkę z najstarszymi relacjami z pielgrzymek do Jerozolimy (bo gorąco pragnę poznać tekst pielgrzymującej Egerii) i już niedługo uzupełnię swoją wiedzę o myśleniu i życiu pierwszych chrześcijan w Ziemi Świętej. Czeka też na mnie książka Henri Daniel-Ropsa pt. Życie w Palestynie w czasach Chrystusa. Mam też na warsztacie Wojnę żydowską Józefa Flawiusza (!). I czekam na ten film (polska premiera Zmartwychwstałego już 4 marca!):